Zameczek

Zameczek neogotycki

[…] Nasz mały zamek, natomiast, to istny klejnot. Jego gotycka wieża góruje nad całą okolicą – Dame Malbrough takiego nie miała. Nasze pokoje są prześliczne, urocze w swym surowym stylu, który pasuje do nich jak poważna zmarszczka do ładnej, uśmiechniętej buzi; okna o ostrych łukach przepuszczają przez swe kolorowe witraże łagodne światło, miłe dla oka i mieniące się wszystkimi kolorami tęczy – a wieczorem widzimy jak słońce zachodzi na horyzoncie rzucając na równinę tysiące harmonijnych, żywych barw. (Z listu Elizy Krasińskiej do Róży Branickiej, Opinogóra, 21 sierpnia 1843 r.)

Na najwyższym wzgórzu w Opinogórze góruje pałacyk. Jest znakomitym przykładem romantycznej budowli w stylu neogotyckim. Zgodnie z XIX-wieczną modą forma architektoniczna pałacyku nawiązuje do zamków średniowiecznych. Jego wysmukła wieża i blankowany mur przed podjazdem nadają mu charakter budowli obronnej, dlatego nazywany jest też zamkiem lub zameczkiem.

Ośmioboczna wieża o wysokości czterech kondygnacji wtopiona jest w naroże korpusu głównego. Wejście zaznacza kamienny portyk z dwoma arkadami, a elewacje ożywiają duże ostrołukowe okna. Ściany wieży i gzyms wieńczący pokryte są koronkowymi sztukateriami. Podobne sztukaterie zdobią również wnętrza obiektu. Całość odznacza się wyjątkową lekkością i ładnie harmonizuje z zielenią otaczającego parku. Pałacyk opinogórski, uznawany za jeden z najpiękniejszych obiektów neogotyckich w Polsce, pierwotnie pełnił rolę pawilonu ogrodowego. Dawniej usytuowany na zapleczu starego dworu (który prawdopodobnie został rozebrany ok. 1913 r.), w okresach letnich zamieniał się w dom mieszkalny dla gości. Był także idealnym miejscem do pracy i wypoczynku.

Wróciłem teraz do zameczku mego, w tym rodzaju, na wzgórzu nad ogrodem, a z jego okien widać równinę równą Kampanii Rzymskiej. W sali mauretańskiej, gdzie teraz piszę, pamiętam z Konstantym biednym mieszkałem. Sam zupełnie jestem w tych sześciu pokojach, bo Jan sypia we dworze. Wiatr okręca się poświstami wkoło tych murów; nad kominem, pod arkadą przebitą na wskroś przez mur, […]stoi popiersie z marmuru Napoleona i patrzy we  mnie, za mną fortepian, ten, na którym grywał Konstanty przed laty. (Z  listu Zygmunta Krasińskiego do Delfiny Potockiej, Opinogóra, 6-7 września 1845 r.)

Zachwycali się nim goście:

Ciocia Arturowa była olśniona zmianami jakie poczyniono w Opinogórze, a Aleksandra zachwycona gotyckim zameczkiem. To prawda, że jest śliczny ze swymi ozdobnymi w arkady murami, wysokimi oknami w barwne rozety, pokoikami, które – zwłaszcza gdy księżyc rzuca na nie swe fantastyczne promienie – wyglądają niby cele klasztoru w Grenadzie. (Z listu Elizy Krasińskiej do Róży Branickiej, Opinogóra, 17 sierpnia 1845 r.)

Odbywały się tu również uroczyste przyjęcia po polowaniach, stąd często nazywany jest również pałacykiem myśliwskim.

W wyższej części parku ukazała się wysmukła wieża myśliwskiego zameczku. Hrabia gościł tam zwykle panów przyjeżdżających na polowania. Wieża miała cztery piętra. Światło oliwnej lampki, umieszczonej przed obrazem Matki Boskiej na ostatnim piętrze, widoczne było nocą z bardzo daleka i wskazywało drogę podróżnym. Opiekował się nią Fronc i zapalał ją każdego wieczora. (Stanisław Łukasiewicz „Kraina lat szczęśliwych”.)

Grube mury piwnic i nieregularny plan nasuwają przypuszczenie, że stanął on na zrębach starej budowli. Pierwszy zapis o budowie zameczku pochodzi z 03.09.1828 r. Wówczas Zygmunt Krasiński pisał z Opinogóry do ojca: […] ale nie wiem, co się znaczy, że niezmiernie rzadko widać na zamku lub oficynie głowy mularza. Całe dnie czasem przechodzą, a nikt nic nie robi na tych murach. Później w liście do przyjaciela Henryka Reeva z 18 sierpnia 1832 r. donosił: Z okien widzę w dolinie gotycki zamek, który buduje się dla mnie, z wieżą ozdobioną rozetami i mauretańskimi kolumnami. Budowa i prace wykończeniowe przy zamku trwały długo. Wskazuje na to fakt, że dopiero w 1837 r. rzeźbiarz Jakub Tatarkiewicz wykonał do wnętrz cztery marmurowe kominki. Wprawdzie w 1838 r. Zygmunt mieszkał w zamku, ale uroczyste przejęcie pałacyku przez niego i jego żonę Elizę, nastąpiło w sierpniu 1843 r. Podczas wspaniałego przyjęcia weselnego przekazano go młodej parze jako prezent ślubny.

Rok 1828, z którego pochodzi pierwsza wzmianka o pałacyku, na pewno nie był rokiem powstania projektu. Najprawdopodobniej pomysł wystawienia romantycznej budowli zrodził się wcześniej, a jego autorką była Maria z Radziwiłłów Krasińska, matka poety. W tym czasie wzorowano się na romantycznej rezydencji księżnej Izabeli Czartoryskiej w Puławach. Naśladowano księżną nie tylko zakładając ogrody i letnie rezydencje, ale również tworząc programy ratowania pamiątek narodowych. Prawdopodobnie Opinogóra miała być takimi „Mazowieckimi Puławami”, a pałacyk „Domem Gotyckim”. Krasińscy chcieli tu realizować hasło rzucone przez księżną Czartoryską – „Przeszłość Przyszłości”.

Maria Krasińska posiadała uzdolnienia plastyczne i mogła również współuczestniczyć w jego projektowaniu. W rodzinnym archiwum przechowywano dwa albumy z jej rysunkami budowli i kominków gotyckich. Na elewacjach zewnętrznych i wewnątrz zamku obok herbów Wincentego Krasińskiego występują herby Radziwiłłów, a przecież zamek ukończono dopiero dwadzieścia lat po jej śmierci.

Trudno jest natomiast odpowiedzieć na pytanie kto był projektantem budowli. Mógł nim być jeden z architektów pracujących w tym czasie dla rodziny – Piotr Aigner, Henryk Marconi lub Hilary Szpilowski. Niestety materiały dotyczące historii budowy spłonęły w Bibliotece Krasińskich w Warszawie w 1944 r. W 1845 r. Eliza Krasińska zapragnęła rozbudować zameczek, który był za ciasny po przyjściu na świat pierworodnego syna Władysława. Wtedy dostawiono dwa salony od strony północnej i być może podwyższono wieżę.

Rozmyślam nad tym jakby go powiększyć, gdyż mieszkanie w nim stało się teraz dla nas prawie niemożliwe, gdy mamy naszego małego pana, który domaga się jakiegoś spokojnego kącika, gdzie mógłby się czuć swobodny. Jest tak nieskończenie mały, a jednak szkoda by było opuścić go, gdyż jest całkiem miły. (Z listu Elizy Krasińskiej do Róży Branickiej, Opinogóra, 17 sierpnia 1845 r.)

Po śmierci poety pałacyk niszczał z wolna, rzadko odwiedzany przez rodzinę i okresowo zamieszkiwany przez plenipotentów. W lipcu 1868 r. Eliza Krasińska pisała: Miałam gęsią skórę, gdyopowiadali mi, iż weszli na sam szczyt wieży po zniszczonych od 10 lat schodach, które trzeszczały pod ich stopami.

Dopiero w 1894 r. dokonano gruntownej przebudowy według projektu architekta Józefa Hussa. Dobudowano wtedy niewielki ryzalit od strony wschodniej, portyk główny zwieńczono schodkowym szczytem, podniesiono dach na korpusie głównym, a wieżę przykryto dachem namiotowym.

Na przełomie lat 1914 i 1915 w Opinogórze toczyły się walki między wojskami niemieckimi i rosyjskimi. W wyniku tych działań miejscowość została zniszczona, a budowla poważnie uszkodzona. Tak o tym donosił „Kurier Warszawski” w korespondencji z lipca 1915 r.: Zamek opinogórski z dala sprawia wrażenie warowni. „Kleine, unbeckannte Festung” (mała, nieznana twierdza), przezwali Opinogórę Niemcy, gdy już dwukrotnie podczas wojny obecnej ustawiali paszcze swych ciężkich dział, skierowane bezpośrednio na niebezpieczną twierdzę. Podczas ataku listopadowego przez dwie doby, d. 24 i 25-go, grad ciężkich pocisków zasypywał zamek, park, cmentarz i sąsiednie budowle. Nie oparł się zamek: głębokie, wielkie wyrwy w dolnej części murów, strzaskane otwory okienne i poszczerbiona gęstemi ciosami wieżyca, tchną straszliwym zniszczeniem. Dziś szczątki murów sprawiają wrażenie ruin, nad któremi wieki przeszły. Nie znać, że przed kilku miesiącami komnaty zamkowe były zamieszkane. Chwieją się i trzeszczą kręte schody, prowadzące na szczyt baszty. Gdzieniegdzie brak poręczy, wyrwanej odłamkiem pocisku. Już z dala, jak złowieszczy stygmat zniszczenia ziemi naszej, tchną trupie oczodoły okienne magnackiego zamku, dziwne budząc uczucia […].

Po wojnie przykryto go ceramicznym dachem i wstawiono okna, ale nie przywrócono mu dawnej świetności. Zniszczenia pogłębiły się podczas II wojny światowej. Po jej zakończeniu był niemal ruiną.

Dopiero w 1958 r., głownie dzięki staraniom społeczników z Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, przystąpiono do odbudowy i rekonstrukcji pałacyku. Usunięto wówczas pretensjonalne dodatki z końca XIX w. i przywrócono pierwotny charakter budowli. Prace ukończono 7 kwietnia 1961 r.

W dniu 20 maja 1961 r., w 150. rocznicę dekretu Napoleona przywracającego Opinogórę Krasińskim, w odbudowanym pałacyku, zgodnie z ustaleniami władz państwowych, otwarte zostało Muzeum Romantyzmu, będące jedyną tego typu placówką w Polsce.

Autorem pierwszej, bardzo minimalistycznej ekspozycji był Adam Mauersberger, ówczesny dyrektor Muzeum Literatury w Warszawie. Wobec niewielkiej liczby eksponatów związanych z poetą, skupił się na kolekcjach z epoki Romantyzmu, odtwarzając klimat 1. połowy XIX w. w dwóch umeblowanych wnętrzach.

Z upływem lat, kiedy zbiory muzealne powiększały się i przybywały nowe pamiątki, wieloletni dyrektor Muzeum Romantyzmu, Janusz Królik, przeorganizował ekspozycję. Umeblował wszystkie pomieszczenia oraz uzupełnił o portrety, rzeźby, książki, w tym wiele eksponatów związanych z rodziną Krasińskich, akcentując również związki gen. Wincentego Krasińskiego z cesarzem Napoleonem Bonaparte.

Obecnie ekspozycja jest próbą zaprezentowania sylwetki Zygmunta Krasińskiego. Przechodząc przez kolejne sale poznajemy różne aspekty życia poety, m. in. arystokratyczne korzenie (sala I), dzieciństwo i młodość (sala II i III), twórczość (sala IV), najbliższą rodzinę (sala V), przyjaciół i kobiety (sala VI), podróże (pokój przejściowy). Ekspozycje zamyka sala, w której ukazano tworzenie się legendy Zygmunta Krasińskiego od momentu jego śmierci.